skip to Main Content
Z Kamerą Czy Bez? Jaki Jest Etos Zdalnych Spotkań?

Z kamerą czy bez? Jaki jest etos zdalnych spotkań?

Wyobraź sobie, że idziesz na spotkanie do biura. Niezależnie od tego czy jest to rozmowa rekrutacyjna, spotkanie z zespołem czy klientem, chcesz wyglądać profesjonalnie i po prostu wypaść dobrze. Zależy Ci na autorytecie, kontakcie wzrokowym i wspólnej pracy, prawda? To niby takie oczywiste, ale gdy te same spotkania przekładamy na tryb zdalny zaczyna się pojawiać pytanie „z kamerą, czy bez” i zdania są tutaj podzielone.

My w Remote School będziemy jednak kategorycznie bronić zasady, że kamera jest podstawą niemalże każdego zdalnego spotkania. Z pewnością nie wyobrażasz sobie wizyty w biurze nie zdejmując kominiarki lub siedząc tyłem podczas spotkania.

Dlaczego chcemy pracować bez kamer?

Odpowiedź jest prosta – dzieje się tak z powodu wygody. Jeśli pracujemy z domu to nieraz nie mamy ochoty na włączanie kamery ze względu na nie do końca schludne otoczenie bądź nasz ubiór, który niekoniecznie stawia nas w komfortowej sytuacji. I o tyle, o ile możemy mieć do czynienia z szeregiem wyjątkowych zdarzeń (jesteśmy przecież ludźmi i często pojawiają się wokół nas nieprzewidziane okoliczności), to jednak zasada powinna być jedna: z kamerą i tylko z kamerą.

Często zdarza się, że członkowie zespołu podczas zdalnego spotkania prowadzą samochód i wdzwaniają się z telefonu co sprawia, że jesteśmy świadkami hałasu ulicznego, licznych zakłóceń i oprócz rozmowy merytorycznej towarzyszy nam akompaniament huczącego silnika. Czy nasze uszy czują się wtedy komfortowo i czy z ręką na sercu jesteśmy w stanie stwierdzić, że owe spotkanie było maksymalnie produktywne? No pewnie, że nie.

Od niedawna pojawiają się też liczne komentarze, że przecież nie musimy się oglądać, bo najważniejsza jest jakość świadczonej pracy, a ocenianie drugiej osoby po wyglądzie podczas pracy zdalnej nosi znamiona dyskryminacji. I tutaj się zgadzamy – nie mamy prawa kierować się kwestią wyglądu i uzależniać naszą współpracę od tego właśnie czynnika! Jednak nie to jest sednem całego galimatiasu wokół kamer bądź ich braku.

Jak wygląda to z naukowego punktu widzenia?

Zapewne spotkałeś/aś się w życiu z pojęciem „wzrokowiec” bądź „słuchowiec” i tutaj statystki wyraźnie pokazują, że 65% populacji stanowią wzrokowcy co oznacza, że u takich osób to treści wizualne będą powodować zwiększone zaangażowanie. Zgodnie z badaniami nasz mózg przetwarza aż 90% informacji wizualnych, które są do nas przekazywane każdego dnia. Dlatego właśnie powinniśmy doceniać postęp technologiczny, umożliwiający nam połączenia video w czasie rzeczywistym. Nie pozwólmy, aby era telefonu, trwająca od 1876 roku, zdominowała pracę w cyfrowym środowisku, ale zacznijmy proaktywnie wdrażać nowoczesne praktyki komunikacji synchronicznej, które pozwolą na współpracę kreatywną, zaangażują nasz wzrok i ulepszą formę współpracy na odległość.

Pamiętajmy jednak, że spotkania na „Zoomie bądź Teamsach” co do zasady nie mają na celu stać się substytutem zwyczajnych rozmów telefonicznych, ale zastępują one osobiste spotkania, które dotychczas tradycyjnie odbywały się w biurze. Nowoczesne narzędzia do zdalnej interakcji ze współpracownikami oraz klientami, są najbliższe tradycyjnym rozwiązaniom i stanowią namiastkę rzeczywistego kontaktu z drugą osobą.

Jak sprawić, aby zdalne spotkania były bardziej angażujące?

Na koniec chcemy Tobie przekazać kilka uniwersalnych wskazówek, które z pewnością uczynią zdalne spotkania przyjemniejszymi i zbudują zaangażowanie uczestników. Niektóre z nich są bardzo proste do wdrożenia i sprawią, że każdy introwertyk oraz ekstrawertyk poczuje się komfortowo.

  1. Agenda spotkania – Pamiętaj, aby określić cel, czas trwania i role uczestników. Jeśli spotkanie przeciąga się w nieskończoność i polega na tzw. „burzy mózgów” z kilkunastoma uczestnikami to możemy zapomnieć o jakiejkolwiek produktywności.
  2. Angażująca prezentacja – Nie rekomendujemy prezentacji pełnych tekstu, ale takich, których obraz będzie pobudzał uczestnika spotkania do słuchania wypowiedzi prezentującego. Jeśli będziesz wyłącznie czytać tekst na slajdach to nie licz na zaangażowanie słuchających.
  3. Schludne tło i „wygłuszacz” hałasu – jeżeli zastanawiasz się gdzie usiąść podczas zdalnego spotkania, w którym uczestniczysz w domu i jedynym miejscem jest np. kuchnia lub pokój dziecinny – nie przejmuj się, bo w zasadzie każdy videokomunikator posiada możliwość wgrania profesjonalnego tła. Hałas w tle też nie będzie Tobie straszny jeżeli wgrasz darmową aplikację taką jak np. Krisp.
  4. Podsumowanie i kolejne kroki – spotkania bez puenty i podzielonych kroków działania są bez sensu. Jak już zbliżasz się do finalizacji, pamiętaj o parafrazie ustaleń i delegacji obowiązków, zgodnie z ustaleniami. W przeciwnym razie kolejne spotkanie ponownie będzie polegało na luźnej, nieproduktywnej dyskusji.

Pełne opanowanie metodologii zdalnych spotkań jest nie lada wyzwaniem, ponieważ istnieje jeszcze wiele nowinek technologicznych oraz technik komunikacyjnych, o których nie wspomnieliśmy w tym artykule. Jeśli jednak ciekawi Cię temat to koniecznie dołącz do naszej grupy na FB: Remote School – pracuję i zatrudniam zdalnie, gdzie w każdy wtorek o 19:30 podczas REMOTE TV live dzielimy się dobrymi praktykami pracy w środowisku cyfrowym. Do zobaczenia!

Back To Top